• (+42) 684 63 84, 681 15 68/69
  • sekretariat@muzyczna-sosnowa.pl
  • ul. Sosnowa 9, Łódź 93-102
  • logo

    Music Unites, Art Inspires (Muzyka łączy, Sztuka inspiruje)

    Z przyjemnością informujemy, że szkoła nasza jest autorem i koordynatorem projektu w ramach Programu Erasmus + w sektorze Edukacja szkolna – akcja KA229, który został zatwierdzony do realizacji przez Fundację Rozwoju Systemu Edukacji – Narodową Agencję!!!

    Projekt został napisany przez panie Dominikę Lenarczyk-Paprocką i Agnieszkę Feliniak, które będą szkolnymi koordynatorami działań projektowych.

    Projekt Music Unites, Art Inspires zakłada wykorzystanie sztuki jako uniwersalnego języka, będącego kluczem do nawiązywania trwałych międzynarodowych kontaktów, poznawania własnej i europejskiej historii, sięgania do tradycji i dziedzictwa kulturowego partnerów projektu: Polski, Włoch, Hiszpanii, Grecji i Litwy.

    Inspiracją do działań twórczych będzie szeroko rozumiana sztuka, z muzyką, jako motywem przewodnim, która poprzez literaturę, malarstwo, fotografię przybliży historię naszych partnerskich ojczyzn.

    Projekt skierowany jest do uczniów w wieku 11 – 15 lat oraz nauczycieli różnych specjalności. Te dwie grupy będą aktywnie realizować działania projektowe, zarówno podczas mobilności (wymian międzyszkolnych, pobytów w krajach beneficjentów ) jak i w trakcie trwania całego projektu. W te działania włączać chcemy także rodziców, inne szkoły oraz instytucje lokalne.

    Projekt realizowany będzie przez dwa lata 2019 – 2021. Zaplanowane są wyjazdy do każdego z partnerskich krajów trwające 5 dni (z podróżą łącznie 7 dni ) dla 5 – 6 uczniów i 2- 3 nauczycieli . Podsumowaniem projektu będzie wydarzenie podczas mobilności w Polsce, przedstawiające wypracowane i zdobyte umiejętności muzyczne (taniec, śpiew, gra na instrumentach ) oraz działania inspirowane sztuką (prace plastyczne, wizualizacje, scenografia ) oraz literaturą (teksty, opowiadania, wiersze ).

    We wszystkich krajach “przewodnikami” będą artyści, który przybliżą kulturę danego narodu i staną się inspiracją do określonych działań twórczych.

    • Polska: Fryderyk Chopin – pianista, kompozytor; Jacek Malczewski – malarz.
    • Hiszpania: Pablo Picasso – malarz; Gaudi – architekt.
    • Włochy: Carlo Levi, -pisarz; Giuseppe De Nittis – malarz.
    • Grecja: Manos Hadjidakis – kompozytor; Homer – poeta.
    • Litwa: Mikalojus Konstantinas Čiurlionis – malarz i kompozytor.

     

    Podczas mobilności uczniowie uczestniczyć będą w warsztatach muzycznych, plastycznych i literackich. Tworzyć będą wystawy, prace plastyczne, wizualizacje komputerowe i przedstawienia. Uczestniczyć będą w wydarzeniach kulturalnych oraz zwiedzać muzea.

    Ponieważ językiem projektowym będzie język angielski uczniowie będą mogli nawiązywać międzynarodowe kontakty i tym samym rozwijać kompetencje językowe.

    Na przykładzie wybranych artystów chcemy pokazać młodym ludziom wartość sztuki i zaprezentować narzędzia zachęcające ich do bycia twórcami i odbiorcami, którzy w przyszłości kreować będą to, co nazywamy dziedzictwem kulturowym.

    Regulamin rekrutacji (plik PDF)  —>> pobierz teraz



    Nasza mobilność w Hiszpanii 13 – 19.02.2022

    flaga-1   flaga-2

    Dzień pierwszy -relacja Tobiasza

    Niedziela – początek wspaniałego wyjazdu pełnego wrażeń oraz interesujących wycieczek! Najpierw wstaliśmy – trzeba było trochę pospać po wyczerpującej podróży, ale na szczęście udało się nam wyspać. Po zjedzeniu śniadania wsiedliśmy do autokaru. Po drodze podziwialiśmy piękne Pireneje, które widać było z daleka. Dojechaliśmy do Barcelony – wpierw Park Gaudiego. Gaudi to architekt, projektant m.in. Sagrady Familii. W parku oglądaliśmy piękne palmy, krzewy, kwiaty, budynki, a nawet papugi (w Hiszpanii to norma ). Co ciekawe, w jednym miejscu znalazłem panoramę ze zdjęcia z mojego zeszytu do audycji muzycznych!!! Po przechadzce przez park zjedliśmy przekąskę w barze tapas. Następnie wędrowaliśmy przez Barcelonę. Przeszliśmy koło pięknych budynków Gaudiego, Katedry Barcelońskiej (nie Sagrady Familii) czy wzdłuż placów pełnych palm i śródziemnomorskiej roślinności. Minęliśmy także kolumnę Krzysztofa Kolumba, który właśnie z Hiszpanii wypłynął do Ameryki, nie zamierzając nawet tam dopływać. Wędrówkę zakończyliśmy w porcie, gdzie podziwialiśmy wielkie luksusowe jachty. Potem powrót do hotelu w Igualadzie. Po powrocie do pokojów padliśmy – byliśmy bardzo zmęczeni. To był wspaniały dzień poprzedzający tydzień pełen erasmusowych wrażeń!!! Wieczorem dojechali koledzy i koleżanki z Grecji, Litwy i Włoch.


    Dzień drugi – relacja Helenki
    Pobudka! Dzisiaj dzień, w którym po raz pierwszy zobaczymy szkołę w Odenie. Nic dziwnego, że byłam bardzo podekscytowana.
    Z hotelu jechaliśmy autokarem około 10 minut. Przyglądałam się widokom za oknem, więc czas mi bardzo szybko minął. Gdy zbliżaliśmy się do celu, z zewnątrz zaczęły docierać do nas głośne dźwięki. Zaciekawiona wyszłam szybko z pojazdu i zauważyłam orkiestrę, która witała nas muzyką! Czułam się troszkę speszona, a zarazem bardzo szczęśliwa, bo to był znak, że gospodarze traktują nas szczególnie. Kapela nagle zaczęła się kierować w stronę wejścia do szkoły, my oczywiście poszliśmy za nią. Muzycy pokierowali nas do małej sali, w której był posiłek i torby z prezentami w środku! Dostaliśmy też przywieszki z naszymi imionami (czułam się jak VIP!).
    Kolejna atrakcja czekała na nas na boisku. Było tam oficjalne powitanie. Hiszpanie w wieku od przedszkolnego do licealnego tańczyli tradycyjne tańce hiszpańskie, katalońskie i takie, które są typowe tylko dla miasta Odena.
    Gdy wróciliśmy do  budynku, poczęstowano nas regionalnym przysmakiem – przepysznym chlebem z cukrem upieczonym w kształt okręgu (zauważyłam, że ten chleb wykorzystany był jako rekwizyt w jednym z tańców).
    Następnie mieliśmy czas wolny i okazję, by się zintegrować. Wyszliśmy na boisko. Tobiasz znalazł szyszkę i zaczął nią kopać. Właśnie w ten sposób rozpoczął się wielki mecz leśną piłką. Cała hiszpańska szkoła zbiegła się, żeby zobaczyć rozgrywkę i kibicować. Mieliśmy przy tym dużo zabawy i staliśmy się atrakcją, łamiąc pierwsze lody i bariery poznawania się wzajemnie!
    Następnie jedna z hiszpańskich nauczycielek oprowadziła nas po szkole. Co mnie zaskoczyło? Uczniowie mają tam własny ogródek i hodują kury!
    Podczas kolejnego czasu wolnego poznałam wielu kolegów i wiele koleżanek z różnych krajów. Razem z Lilą poznałyśmy dwie dziewczyny w naszym wieku. Opowiedziały nam o różnych ciekawych rzeczach, które można spotkać w Hiszpanii. Nauczyłam się kilku słów hiszpańskich, litewskich i greckich.
    Ostatnim punktem programu tego dnia były prezentacje krajów, z których są Erasmusowcy. Największe wrażenie zrobiła na mnie prezentacja Hiszpanów, którzy zadbali o scenografię i kostiumy (właśnie jem lizaka, którego razem z Lillą zdobyłyśmy na prezentacji grupy hiszpańskiej). Projekty przygotowane przez inne grupy też były cudowne. My mieliśmy prezentować się jako drudzy. Przyznam, że bardzo się stresowałam. Niepotrzebnie, prezentacja i kahoot wyszły nam (chyba?)wyśmienicie.  Ten dzień wyjątkowo się udał i super się bawiłam! Bardzo polubiłam szkołę w Odenie, chciałabym ją jeszcze kiedyś odwiedzić!


    Dzień trzeci – relacja Lilki

    We wtorek rano pojechaliśmy autokarem na górę Montserrat, po drodze towarzyszyły nam piękne widoki. W oddali było widać ośnieżone monumentalne Pireneje. Góra Montserrat to miejsce bardzo ciekawe, ponieważ składa się ze skał połączonych naturalnym cementem z piasku i gliny. Góra wyglądała jakby ktoś ją usypał. Po przybyciu odwiedziliśmy również klasztor, w którym przebywa 80 mnichów. Poświęcają oni swoje życie na modlitwę i przyjmowanie pielgrzymów z całego świata. Około południa poszliśmy do muzeum Montserrat, gdzie podziwialiśmy 1300 dzieł różnych twórców – światowej sławy malarzy i rzeźbiarzy, z jednym z nich kupiłam pamiątkę dla mamy 🙂 Po zwiedzeniu muzeum udaliśmy się z powrotem do klasztoru, gdzie wysłuchaliśmy krótkiego koncertu znanego chóru chłopięcego. Bardzo mi się podobało i występ mógłby trwać dłużej. Wieczorem już w naszej miejscowości Odena wybraliśmy się jeszcze do muzeum skóry, gdzie zrobiliśmy przywieszki do kluczy, a potem mieliśmy okazje poznać tajniki wyrobu skóry w dawnych czasach. Po dniu pełnym wrażeń zjedliśmy pyszną kolację i rozeszliśmy się do swoich pokoi. Bardzo podobał mi się ten dzień, szczególnie widok podczas podroży 🙂


    Dzień czwarty – relacja Gucia

    Rano po śniadaniu ruszyliśmy do Barcelony. Przejeżdżaliśmy  autokarem przez ulicę, która przechodzi przez całe miasto. Na niej ujrzeliśmy wiele budynków i ornamentów stworzonych przez samego Antonio Gaudiego. Później zatrzymaliśmy się, aby obejrzeć świątynię Sagrada Familia, niestety tylko od zewnątrz, ale i tak zrobiła na nas ogromne wrażenie, naprawdę była wielka i monumentalna. No i cały czas w budowie od 19 marca 1882!!! Następnie pojechaliśmy na koncert narodowej muzyki katalońskiej, gdzie posłuchaliśmy flamenco i obejrzeliśmy pokaz tańca. Flamenco bardzo pozytywnie mnie ujęło swoją dynamiką, było to bardzo ciekawe przeżycie. Po koncercie poszliśmy do muzeum Pablo Picassa. Tam, zagraliśmy w intrygującą grę, w której chodziło o to, aby znaleźć i narysować dany obraz który był opisany na kartkach po angielsku. To była naprawdę świetna zabawa, musieliśmy ze sobą współpracować. Po tych przeżyciach odpoczęliśmy kupując sobie lody i gofry. Po odpoczynku ruszyliśmy ulicą, która była pełna gołębi, a nazywa się La Rambla. Co ciekawie, słowo La Rambla oznacza po hiszpańsku – spacerować, a sama ulica jest wybudowana na dawnej rzece. Pod koniec dnia zwiedziliśmy portową część miasta i  molo, gdzie były niezwykle piękne widoki. I na koniec, zmęczeni lecz szczęśliwi pojechaliśmy autokarem z powrotem do hotelu.


    Dzień piąty – relacja Wiktora

    Cały czwartek spędziliśmy w małym , sennym miasteczku Odena, w którym mieści się szkoła naszych hiszpańskich gospodarzy. Odwiedziliśmy  hiszpańską szkołę w której rozdano nam  mapę miejscowości z podpunktami do zwiedzenia. Pierwszym podpunktem była biblioteka miejska,  drugim – miejsce gdzie wydobywano i wypalano gips, trzecim podpunktem były ruiny zamku,  czwartym natomiast  stary kościółek. Przy każdym punkcie  do zwiedzenia czekali na nas nasi hiszpańscy koledzy, którzy opowiadali ciekawe historie związane z tymi  miejscami. Po powrocie do szkoły mieliśmy warsztaty na których robiliśmy wieże z gliny, gipsowo-roślinne kompozycje, tańczyliśmy flamenco i składaliśmy papierowe kościółki. Między poszczególnymi zajęciami  graliśmy z Grekami i Hiszpanami w piłkę nożną. Podano nam również obiad w szkolnej stołówce. Kucharze przynieśli  wielką patelnię z owocami morza i ryżem – to tradycyjna paella.

    Wieczorem mieliśmy czas wolny aż do kolacji na której były smaczne kanapki i jeszcze przyniesiono ciasto ziemniaczane, którego nigdy wcześniej nie jadłem.

    Byłem zauroczony tak mile spędzonym czasem, który na długo zostanie w mojej pamięci.


    Dzień szósty – relacja Oli
    Dzień rozpoczęliśmy (jak zwykle) od pysznego śniadania. Gdy skończyliśmy jedzenie i poszliśmy po plecaki do pokojów, wsiedliśmy do autokaru razem z naszymi kolegami z innych krajów. Jechaliśmy do Sitges. Jest to stara rybacka wioska, która jest teraz bardzo popularnym miasteczkiem wśród Turystów. Podczas jazdy widzieliśmy z okien pojazdu piękne katalońskie widoki. Kiedy podróż dobiegła końca, wysiedliśmy na parkingu, aby następnie udać się w stronę morza. Było ciepło i słonecznie. Przy plaży znajduje się muzeum Gaudiego, które było kiedyś jego mieszkaniem. Zobaczyliśmy pierwszą część muzeum, gdzie pokazano nam różne rodzaje mozajek Gaudiego i progres jaki poczynił przez całą swoją karierę. Następnie mogliśmy spróbować zrobić własne mozaiki. Świetnie się przy tym bawiliśmy. Mogliśmy dać upust naszej wyobraźni. Potem poszliśmy zwiedzić mieszkanie Gaudiego. Bardzo mi się podobało. Po przygodach w muzeum poszliśmy do restauracji na obiad. Dostaliśmy smaczny trzydaniowy posiłek. Najedzeni obiadem postanowiliśmy pójść na plażę, gdzie mogliśmy trochę odpocząć i pomoczyć nogi w wodzie. Znaleźliśmy ogromne, śliczne muszelki. Morze wyglądało cudownie. Nasz czas w Sitges się (niestety) kończył. Musieliśmy wyjechać z tej klimatycznej miejscowości. Wsiedliśmy do autokaru, w którym całą drogę nasi koledzy śpiewali piosenki. Po odpoczynku w hotelu poszliśmy na pożegnalną kolację. Spodziewałam się, że będą to wzruszające chwile. Jednak to wzruszenie połączyło się z bardzo radosną atmosferą. Śpiewając utwór Hasta Maniana wprowadziliśmy śpiewająco-taneczny nastrój. Śmiechom i zabawom nie było końca. Spotkanie trwało około trzy godziny, ale strasznie szybko minęło. Wróciliśmy do hotelu szczęśliwi, najedzeni i trochę śpiący, lecz musieliśmy się jeszcze spakować.


    Dzień siódmy – relacja Nadii

    Obudziliśmy się o 8:15. Wstaliśmy zaczęliśmy się ubierać, myć i kończyć pakowanie walizek. Zeszliśmy na śniadanie, po posiłku pani dała nam nasze wieże, które ulepiliśmy z gipsu poprzedniego dnia. Kiedy wszyscy byli już gotowi do wyjścia, poszliśmy do recepcji oddać klucze. Gdy wyszliśmy z hotelu czekał na nas autokar. Droga do Barcelony trwała mniej więcej 45min. Gdy dotarliśmy do celu szukaliśmy miejsca, gdzie moglibyśmy oddać na przechowanie nasze walizki. Mieliśmy przed sobą ostatni dzień w Barcelonie.
    Na początku spacerowaliśmy leniwie po głównej ulicy, potem poszliśmy do kawiarenki. Zrobiliśmy drobne zakupy, głównie pamiątki dla naszych rodzin. Po godzinie chodzenia ruszyliśmy do dawnej areny która teraz jest centrum handlowym. Z ostatniego piętra tej areny obserwowaliśmy widoki i szukaliśmy restauracji w której moglibyśmy zjeść lunch. Zamówiliśmy tutejsze specjały, były bardzo smaczne. Po skończonym posiłku zwiedzaliśmy jeszcze centrum handlowe. Potem wsiedliśmy do autobusu, który zawiózł nas prosto na lotnisko. Czekaliśmy 2 godziny żeby wejść na pokład samolotu. Przez Polskę i tę część Europy akurat przetaczały się ogromne wichury, mieliśmy więc obawy, czy wylądujemy w Krakowie. Nie dość, że wylądowaliśmy, to jeszcze lot był pół godziny krótszy, gdyż, jak poinformował pilot, pomagał nam wiatr .


    Opinie rodziców

    Rodzice Tobiasza

    Realizowany przez szkołę projekt Music Unites. Arts Inspires uważamy za rewelacyjne przedsięwzięcie. Zdajemy sobie sprawę, jak wiele wysiłku kosztowało stworzenie tego programu, dlatego dziękujemy p. Dominice Paprockiej-Lenarczyk i p. Agnieszce Feliniak za chęć, poświęcony czas i wiarę w realizację projektu mimo pandemii. Erasmus+ kojarzony jest przede wszystkim z mobilnością środowiska akademickiego. Tymczasem stworzony projekt pokazał, jakie możliwości daje dzieciakom. A są one ogromne – poznanie rówieśników z innych krajów, ciekawych miejsc, poznawanie europejskiej historii, warsztaty kulturowe etc. Lista korzyści jest długa. A minus tylko jeden – szkoda, że mobilność syna już za nami;) Mamy jednak nadzieję, że to pierwszy, lecz nie ostatni jego udział w wymianie.
    Mama Heleny

    Mimo że postanowiłam wystrzegać się banałów, zacznę od powszechnej tezy, że podróże kształcą, a najskuteczniejsza lekcja to taka, która staje się radosnym doświadczeniem i przygodą. Katalońska eskapada w ramach programu Erasmus+ idealnie wpisuje się w tę maksymę.
    Niebanalny, intensywny, a przede wszystkim wartościowy program, pozwolił doświadczyć odmiennej kultury dosłownie wszystkimi zmysłami, poznać tradycję, historię i codzienne życie europejskich sąsiadów. Kontakt z rówieśnikami z różnych krajów był praktycznym sprawdzianem kompetencji językowych, umiejętności współpracy, poszukiwania łączących podobieństw i intrygujących różnic. Zajęcia warsztatowe wymagały kreatywności, równocześnie wykorzystując artystyczne pasje uczestników programu.
    Z przyjemnością śledziliśmy spontaniczną fotorelację w mediach społecznościowych, z niecierpliwością czekaliśmy na pełne radości i emocji telefony dzieci, które na bieżąco dzieliły się wrażeniami. Teraz nadal słuchamy hiszpańskich ciekawostek i towarzyskich, międzykulturowych plotek. Udział w programie nie zamknął się zatem w tygodniowym pobycie w Hiszpanii. Córka żyje nim nadal, żyła wcześniej – przygotowując się do wyjazdu, myśląc o prezentacji własnego kraju i miasta, które mogłoby zafrapować obcokrajowców.
    Chciałam pogratulować autorkom programu fantastycznego pomysłu oraz wysiłku i  determinacji, by go – mimo obiektywnych przeszkód – zrealizować. Przede wszystkim pragnę jednak podziękować za opiekę nad naszymi dziećmi, cierpliwość, zaangażowanie i wyrwanie zmęczonych zdalnym nauczaniem nastolatków z pandemicznego marazmu.
    Czy program miał słabe punkty? No chyba tylko taki, że nasze dzieciaki nabiorą większego apetytu na kształcące podróże i wysoką jakość oferty edukacyjnej. A to już będzie wyzwanie dla nas – dorosłych.

    Rodzice Oli

    12 lutego w pierwszym dniu ferii zimowych siódemka naszych dzieci wyleciała w ramach programu Erasmus + do Hiszpanii. Wbrew temu, ze przez świat przechodziła właśnie kolejna fala covid-19, przepisy dotyczące przemieszczania się w ramach UE ulegały ciągłym modyfikacjom wyjazd przebiegł wzorowo. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem organizacji przygotowań przed wyjazdem, a przede wszystkim tego jak wspaniale wypełniony czas miała grupa w czasie pobytu w Hiszpanii. Każdego dnia stęsknieni rodzice dostawali porcję zdjęć dokumentujących przebieg dnia.
    W czasie wyjazdu dzieci miały okazję zaprzyjaźnić się ze swoimi rówieśnikami z innych krajów, z czego bardzo ochoczo korzystały.
    Wyjazd był fantastyczną przygodą. Zorganizowany był na 200%. W czasie 7 dniowego pobytu działo się tyle, ze atrakcji wystarczyłoby na znacznie dłużej. Jesteśmy bardzo wdzięczni naszym opiekunom Pani Dominice Lenarczyk-Paprockiej, Pani Agnieszce Feliniak i Panu Pawłowi Stępnikowi za przygotowanie wyjazdu w ramach programu Erasmus+. Bardzo dziękujemy za odrobinę słońca w czasie wietrznej zimy.
    Mama Wiktora

    Wyjazd mojego syna z rówieśnikami do Hiszpanii, to nie tylko wspaniała przygoda i możliwość zdobycia nowych doświadczeń ale również sprawdzenie samego siebie.

    Trwająca pandemia i liczne ograniczenia często uniemożliwiają naszym dzieciom spędzać ze sobą wolny czas dlatego też projekt między innymi umożliwił im lepiej poznać się, zintegrować i zawrzeć nowe znajomości.

    Z przyjemnością razem z mężem obserwowaliśmy, z jaką radością a jednocześnie niepewnością Wiktor szykował się i odliczał dni do wyjazdu. Jak się później okazało był on piękną i niepowtarzalną przygodą. Program, który został zaplanowany dla grupy był strzałem w dziesiątkę. Dzieci nie miały czasu na nudę. Zwiedzały, bawiły się i poznawały kulturę i zwyczaje innego kraju europejskiego.

    Przez cały tydzień ja i moi najbliżsi obserwowali relację opiekunów na WhatsAppie.

    Opiekunowie udowodnili, że nawet w trudnych i wyjątkowych czasach można przeżyć przygodę z muzyką i sztuką

    Dziękuje pani Dominice i Agnieszce oraz panu Pawłowi za stworzenie miłej atmosfery przepełnionej życzliwością i pełnej troski o nasze dzieci. Dziękuje również za perfekcyjną organizację wyjazdu do Hiszpanii. 😊


    Wspomnienia z Hiszpanii

    Chcemy się podzielić kolejną porcją wspomnień z naszych mobilności realizowanych w ramach projektu Music unites – Art inspires w programie Erasmus +  tym razem z wyjazdu do Hiszpanii.

    flaga-1

    Byliśmy gośćmi przesympatycznej społeczności szkolnej w uroczej miejscowości Odena.

    Nasze relacje day by day umieściliśmy zaraz po powrocie. Teraz czas na prezentację w pigułce tego co

    stało się naszym udziałem.

    Tradycje Hiszpanii

    Tam byliśmy 😊

     

    To jedliśmy 😊

    O tym się dowiedzieliśmy 😊

    Wspomnienia z Grecji

    Drodzy uczniowie,

    Bardzo chcielibyśmy podzielić się z Wami naszymi doświadczeniami i wspomnieniami z mobilności w Grecji  flaga-grecji
    w ramach realizowanego przez szkołę projektu Music unites – Art inspires w programie Erasmus +.

    Niestety koronawirus znów zamknął nas w domach i nie możemy tego zrobić osobiście ☹

    Zapraszamy Was zatem online do naszych wspomnień i prezentacji tego co zobaczyliśmy, co przeżyliśmy, co zjedliśmy i co zapamiętamy na długo.

    Jeżeli coś Was zainteresuje i zainspiruje to też możecie choć przez chwilę poczuć klimat greckiej przygody,    r1   bowiem zapraszamy Was do wzięcia udziału w konkursie plastycznym .

    Prace konkursowe wykonane w dowolnej technice ( szkic, collage, rysunek, komiks, plakat ) mają nawiązywać do treści zamieszczonych prezentacji. Można nawiązać do jednego wybranego tematu lub do kilku.

    Mamy przygotowane dla Was naprawdę fajne nagrody .r2

    Nie zastanawiajcie się długo i składajcie swoje prace u p. Dominiki Lenarczyk – Paprockiej, p. Agnieszki Feliniak, p. Olgi Rzepeckiej
    do dnia 4 marca 2022 ( tydzień po feriach zimowych ).

    Thesaloniki

    Starożytna Grecja

    Vergina’s Museum

    Greckie potrawy

    Psy i koty w Grecji –>> PLIK PDF

    Homer i Jego Odyseja –>> PLIK PDF    ;   zobacz w serwisie –>> YouTube

    Refleksje z wyjazdu –>> PLIK PDF  ;  PLIK PDF

     

     



    Relacja z mobilności w Grecji w ramach programu Erasmus +

    Music Unites, Art Inspires  Thessaloniki – 28.11.2021 – 05.12.2021   

    znaczek  erasmus

    Music Unites, Art Inspires

    Thessaloniki – 28.11.2021 – 05.12.2021

    Dzień pierwszy – relacja Miriam

    Niedziela, początek naszej przepięknej przygody. Obudziłam się o 4.00, pojechałam do szkoły, a o 5.30 wyjechaliśmy do Krakowa. Po czterech godzinach interesującej jazdy dotarliśmy na lotnisko. Gdy przechodziliśmy przez bramki, Natalka i ja zostałyśmy zatrzymane i uznane za kryminalistki J, kiedy pani nas przeszukała okazało się, że to był błąd i jesteśmy niewinne. Kiedy wsiedliśmy do samolotu zajęliśmy miejsca i polecieliśmy w niebieskie przestworza. Lot był spokojny, z okna dało się nawet zauważyć ‘’ rekiny ‘’( jak się ma bujną wyobraźnię). Po dwóch godzinach lotu, wysiedliśmy z samolotu i od razu musieliśmy zdjąć zimowe kurtki i czapki. Kiedy podjechaliśmy pod hotel, rozpakowaliśmy się w naszych pokojach i od razu poszliśmy na spacer. Chodziliśmy po deptaku przy morzu i oglądaliśmy greckie życie. Pani Dominika zadeklarowała, że będzie po tej uliczce biegać ( gdy będziecie czytać dalej zobaczycie czy spełniła swoją obietnicę ). Zauważyliśmy że Grecy przy 17 stopniach noszą kurtki, a niektórzy szaliki. Dochodziliśmy do końca deptaku i zobaczyliśmy bardzo miłych ludzi, którzy spytali się nas skąd jesteśmy. Odpowiedziałyśmy, że z Polski ( oczywiście bardzo szczęśliwe, iż ludzie w Grecji są tacy mili). Zaproponowali nam darmowe bransoletki i chcieli je nam założyć , ale Pani Dominika ostrzegła,  że to oszuści i będą od nas chcieli pieniądze. Szybko uciekłyśmy i było nam przykro, że jednak nie jest tak kolorowo na tym świecie, ale z drugiej strony na pewno będziemy mieli co wspominać. Po spacerze wróciliśmy do hotelu, gdzie czekała na nas pani Kostoula – pani dyrektor greckiej szkoły, która zabrała nas i Litwinów na powitalną kolację. Jedzenie było przepyszne i była nawet muzyka na żywo. Pod koniec kolacji wszyscy tańczyli grecki taniec. Wróciliśmy do hotelu najedzeni i wytańczeni. 😉

    https://youtu.be/zhpwamY9Egs


    Powitanie w wykonaniu uczniów szkoły greckiej

    https://youtu.be/dgXe7nekdDg

    https://youtu.be/9U3_Vz4lues

    https://youtu.be/4Xl_-jRnBSk

    https://youtu.be/-47Dn7SKuRY

    https://youtu.be/KCl9DRRax_Q

    https://youtu.be/qYPQpetVA7o

    https://youtu.be/t7-tJgKp8Zg

     Dzień drugi – relacja Natalki

     Rano w lobby spotkaliśmy Hiszpanów, którzy przyjechali późno w nocy. Po zjedzeniu śniadania pojechaliśmy do szkoły. Dzieci bardzo ucieszyły się z tego, że przyjechaliśmy. Patrzyliśmy na różne greckie tańce regionalne, nawet najmłodsze klasy coś zatańczyły! Później dostaliśmy torby z prezentami, np.: chałwa, herbata do zaparzania. Na stole było dużo słonych i słodkich przekąsek. Zeszliśmy do sali ze sceną, każda grupa prezentowała swój kraj, miasto i szkołę. Grecy również przygotowali prezentację. Dostaliśmy obiad i wtedy udało nam się bardziej porozmawiać z Hiszpanami.

    Po wyjściu ze szkoły poszliśmy zwiedzać różne zabytki. Niestety niektóre z nich były zamknięte, ale i tak dużo zobaczyliśmy : Kościół św. Demetriusza główny kościół miasta ,

    Agorę Rzymską, klasztor Vlatafon. Byliśmy również na punkcie widokowym – Ano Polis podobno jest on położony w najwyższym punkcie Salonik więc było widać całe miasto. Widok był piękny.  Zobaczyliśmy też Eptagyrio znane jako Siedem Wież – fortyfikacje  zbudowane przez Bizantyjczyków w XIV wieku. Wieczorem musieliśmy zrobić testy na Covid, ale na szczęście nikomu nie wyszedł pozytywny. W Grecji nigdzie się nie wejdzie – ani do restauracji, ani nawet do sklepu z pamiątkami, jeśli nie ma się paszportu covidowego albo negatywnego wyniku testu. Później wróciliśmy do hotelu i integrowaliśmy się z innymi, również z Włochami, którzy przyjechali w ciągu dnia.

    https://youtu.be/v1NEJmp7X3c

     

    Dzień trzeci – relacja Wiktorii

    Dzisiejszy dzień był bardzo ciekawy. Zjedliśmy śniadanie i wyjechaliśmy z hotelu. Zajęcia mieliśmy w trzech międzynarodowych grupach. W mojej grupie byłam ja, Marysia, Pola, pani Dominika i kilkoro Włochów. Mieliśmy bardzo miłego przewodnika. Jako pierwsze, do zwiedzania było Muzeum Nicolas’a Gyzi. Oglądaliśmy namalowane przez niego obrazy. Koło muzeum była mała, klimatyczna kawiarenka. Przekąsiliśmy coś i ruszyliśmy dalej. Kolejne były zajęcia perkusyjne. Zaczynaliśmy od podstaw, mnie bardzo się spodobały. Graliśmy i śpiewaliśmy ludową muzykę grecką oraz…brazylijską sambę J Po zajęciach poszliśmy do innej sali- były w niej różne instrumenty np. gitara, pianino, ukulele itp. Pani Dominika nakłoniła Marysię, by coś zagrała na pianinie. Powiedziano nam, że jest silny wiatr i żebyśmy jeszcze chwilę przeczekali. Przeszliśmy się nad morze – były ogromne fale więc nasza grupa nie weszła na okręt wojenny. Wiem, że grupy, które były tu przed nami weszły na pokład okrętu i zwiedzali go w porywistym wichrze na rozbujanym morzu. Gdy znaleźliśmy się w restauracji, zamówiliśmy jedzonko i czekaliśmy na pozostałych. Z czasem zaczęły się schodzić kolejne grupy – a my spróbowaliśmy jeszcze greckiego sera. Po posiłku mieliśmy bardzo długi spacer przez Saloniki do Muzeum Iluzji. Wszystkim spodobało się to muzeum. Niektórym, w tym i mnie, kręciło się w głowie od nierealnych wrażeń i złudzeń optycznych.  Wracając do hotelu weszliśmy do cukierni- niektórzy kupili różne słodkości, ja nie miałam na nic ochoty. Wróciliśmy do hotelu, każdy-zmęczony od nadmiaru wrażeń – poszedł do swojego pokoju. I tak zakończył się trzeci dzień w Grecji.

    https://youtu.be/EHiqhjyxH-8

    Dzień czwarty – relacja Olka

    Rano wyjechaliśmy autokarem do miejscowości zwanej Verginią, w której zwiedzaliśmy muzeum Aleksandra Wielkiego. Podczas zwiedzania mieliśmy wykonywać zadania związane z historią Grecji. Muzeum robi ogromne wrażenie – sama świadomość, że patrzy się na przedmioty i grobowce sprzed tylu tysięcy lat przyprawia o zawrót głowy.
    Następnie pojechaliśmy pod Olimp – mityczną górę zamieszkiwaną przez greckich bogów. Pogoda dopisywała, więc widok na górę był imponujący. Spod Olimpu pojechaliśmy na obiad do tawerny położonej na nadmorskim klifie. Mieliśmy możliwość spróbowania tradycyjnego, greckiego dania – suvlaki. Widzieliśmy również delfiny !!!
    Po obiedzie spontanicznie tańczyliśmy narodowe tańce greckie oraz hiszpańskie. Wieczorem wróciliśmy do hotelu, wówczas był czas na integrację z uczestnikami z innych krajów.

    https://youtu.be/DIA4hxjKFZY

    Dzień piąty –  relacja Marysi

     

    Kiedy wszyscy się obudzili, poszliśmy na śniadanie. Chwyciliśmy potem papierowe torby z lunchem, który przygotowali dla nas greccy rodzice i wyruszyliśmy na przygodę. Tego dnia zwiedzaliśmy dużą część miasta. Były to między innymi zabytki takie jak: plac Arystotelesa bizantyjski Kościół Agia Sofia, Łuk Triumfalny Galeriusza ( Kamara ) oraz Rotundę. Zobaczyliśmy także tradycyjny targ. Było tam chyba wszystko! Od świńskich łbów po oliwki, chałwę i pamiątki. Po długiej i ciekawej opowieści o historii miasta Saloniki  wróciliśmy do hotelu. Krótki odpoczynek i pojechaliśmy do greckiej szkoły. Zaprezentowano nam skrót przygód Odyseusza. Następnie wszyscy bawili się znakomicie pracując w międzynarodowych zespołach nad plastyczną ilustracją Odysei. Po zjedzeniu obiadu zaczęła się wyczekiwana część. Otóż było to kosztowanie różnych przekąsek z danego kraju. Wszystko było wyśmienite. My przywieźliśmy m.in. pierogi, krówki, ptasie mleczko, ogórki kiszone. Po degustacji mieliśmy czas wolny. Było świetnie! Chwilę później podjechał autokar, który zabrał nas do hotelu. Weszliśmy i pozostał nam czas dla siebie. Grupa z Polski (czyli my) poszła się integrować. Naprawdę spodobało się to nam. Poznawaliśmy się z innymi uczestnikami projektu do późna. Niestety… musieliśmy kłaść się do łóżek. Ten dzień okazał się być niezwykle ekscytującym i pełen doświadczeń!

     

    https://youtu.be/FQNXiNVveZo

     

    Dzień szósty – relacja Poli 

    Kiedy wszyscy zjedli śniadanie wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy na warsztaty z gliny.   Na warsztatach mieliśmy do zrobienia rzeźbę o tematyce związanej z każdym z naszym krajów. My zrobiliśmy ogromnego smoka wawelskiego, który ział ogniem i był najbardziej okazałą rzeźbą. Mieliśmy przy tym dużo zabawy. Następnie zjedliśmy lunch, który codziennie dostawaliśmy w hotelu przed wyjściem. Potem pojechaliśmy do Białej Wieży (jeden z najstarszych budynków w Grecji). Obecnie mieści się tam muzeum miasta Saloniki. Weszliśmy na nią i z góry podziwialiśmy piękne widoki. Jeszcze zdjęcie pod pomnikiem Aleksandra Wielkiego i ….. wszystkie dzieci poszły kupować pamiątki.

    Natomiast wieczorem poszliśmy na  uroczystą pożegnalną kolację. Podano nam między innymi dużo rodzajów mięs, typowy sos grecki o nazwie: tzatziki i pyszny tort, który został zrobiony specjalnie dla pani Kostouli dyrektor szkoły w Grecji z okazji jej urodzin. 😊

    Po pysznym posiłku poszliśmy do hotelu i biegaliśmy po pokojach wymieniając się adresami. Niestety w końcu musieliśmy iść spać. Ten dzień był naprawdę niesamowity! 😊

    https://youtu.be/wtJJ4X_Lvi0

    Dzień siódmy i ósmy – relacja pani Agnieszki i pani Dominiki

    Hiszpanie wyjechali w nocy. Rano po śniadaniu pożegnaliśmy się serdecznie z Włochami i Litwinami i ruszyliśmy na leniwe zwiedzanie miasta. Najpierw dotarliśmy na targ, gdzie kupiliśmy pamiątki, oliwy, chałwę, oliwki, przyprawy. Zostawiliśmy zakupy w hotelu i ruszyliśmy na Stare Miasto położone na malowniczym wzgórzu. Szliśmy wąskimi uliczkami nawet z V wieku, obserwując jednocześnie, jak Saloniki szykują się do Świąt.

    W niedzielę  Saloniki pożegnaliśmy pysznymi lodami pod Parasolami – imponującą rzeźbą Zongolopoulosa – ozdobą miasta. W samo południe wsiedliśmy w samolot do Polski. Lecąc nad półwyspem Bałkańskim i ośnieżonymi Karpatami  rozmyślałyśmy o tym, że warto wierzyć do samego końca. Pisanie projektu zajęło nam mnóstwo czasu i energii, a kiedy po wygraniu grantu pandemia raz za razem anulowała kolejne mobilności, momentami traciłyśmy wiarę w to, że się uda. Okazało się jednak, że mamy odpowiedzialnych i zdeterminowanych partnerów projektowych i przy zachowaniu nadzwyczajnych środków ostrożności, dodatkowej biurokracji związanej z obostrzeniami, wyjazdy z udziałem uczniów mogą dojść do skutku. Widzimy, jak wielką wartość mają takie przedsięwzięcia. Dzieci otwierają się na inne kultury, chłoną sztukę i muzykę, uczą się pracować w zespole, ćwiczą język angielski, nabierają obycia.

    Nasza grecka ekipa, czyli Pola, Miriam, Natka, Marysia, Wika i Olek okazali się fantastycznymi „erasmusowcami” – byli otwarci, życzliwi, towarzyscy i  taktowni. Z wielką radością słuchałyśmy, jak komplementowali ich nauczyciele ze szkół partnerskich.

    Mamy nadzieję, że następne mobilności do Hiszpanii, Włoch i na Litwę  dostarczą wielu emocji kolejnym grupom uczniów OSM.

     

    https://youtu.be/q-IgbbAsEdg

     

    Anna Olbromska-Matusiak (Mama Poli M.)

    Wyjazd w ramach programu Erasmus+ to była wspaniała przygoda dla mojej córki. Radość przed podróżą,  wspólne przygotowania, przelot, pobyt w Salonikach,  pełne wrażeń opowieści, wspaniałe zdjęcia i nasze rozmowy po powrocie są dowodem na potrzebę, a nawet konieczność organizacji takich międzynarodowych przedsięwzięć. Grecja jako organizator wykazała się niezwykłym zaangażowaniem i bardzo dobrym rozplanowaniem różnego rodzaju spotkań, warsztatów i wycieczek. Pomimo pandemii i utrudnień z tym związanych czuliśmy się bezpiecznie o nasze dzieci, były one kilkukrotnie testowane przez cały pobyt i przestrzegano zaleceń sanitarnych. Myślę, że będą to niezapomniane wspomnienia dla dzieci. Kontakt z osobami z różnych krajów, ich językami, zwyczajami, wspólna zabawa, taniec, niezwykła integracja naszych dzieci i nauczycieli to dla nich bezcenna nauka i doświadczenie. Bardzo dziękuję za opiekę i organizację wszystkim osobom zaangażowanym w pracę nad tym projektem

    Trzymam kciuki za kolejne wyjazdy!!!

     

    Relacja mamy Marysi i Wiktorii

    Wyjazd do Grecji, do Salonik w ramach programu Erasmus+ jest niezwykłym wydarzeniem i przygodą w życiu zarówno dla uczniów jak ich rodziców. Począwszy od perfekcyjnej organizacji wyjazdu przez Panie Dominikę Lenarczyk-Paprocką oraz Agnieszkę Feliniak po sam pobyt w Grecji.
    Program na miejscu był wypełniony szalenie interesującymi wydarzeniami. Moje córki były zachwycone. Poznały odrębną kulturę i zwyczaje innych europejskich krajów. Pobyt z uczniami innych narodowości, koloru skóry, poglądów i wyznań wywołał w dzieciach ogromną potrzebę dalszego poznawania świata. Wyrazy głębokiego uznania dla Pań Agnieszki i Dominiki za opiekę i troskę wobec naszych dzieci, tym bardziej, że podróż odbyła się podczas pandemii Covid19. Bardzo dziękuję w imieniu swoim i moich córek Marii i Wiktorii.
    Iwona Maciejczyk – mama Marysi i Wiktorii

     

    Relacja mamy Miriam

    Wyjazd naszych kochanych dzieci do Salonik był jak ciepłe promienie słońca na pochmurnym jesiennym niebie. I nie tylko z powodu świetnej pogody, którą zastała na miejscu ekipa z Sosnowej, lecz także z powodu specyficznego czasu, w jakim został on zorganizowany. Trwająca od ponad 1,5 roku pandemia oraz liczne ograniczenia związane z podróżami sprawiają, że wiele wspólnych planów zmienia się z godziny na godzinę, a samo planowanie jest teraz dużo większym wyzwaniem. Być może właśnie dlatego listopadowo-grudniowa wyprawa do Grecji była tak wyjątkowa.

    Dla mnie, mamy Miriam, oznaczała oczywiście trochę stresu. Jednak gdy obserwowałam, z jaką radością i pewnością przygotowuje się do niej Miri, to czułam, że warto. A później przez tydzień mogłam czytać wiadomości grupowe na WhatsAppie i podziwiać na zdjęciach miejsca odwiedzane przez nasze Erasmusiki. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie zdjęciowa relacja z warsztatów z gliną. Zwykle w pracowniach ceramicznych dzieci dostają niedużą kulę i mają z niej zrobić równie niewielką figurkę. Ale nie w Salonikach. Tam, jak się już coś lepi, to na poważnie. Nasze dzieci stworzyły bardzo fajną i mającą chyba ponad 1 m wysokości postać Smoka Wawelskiego.

    Wiem, że dla 11-letniej dziewczynki taki wyjazd to cudowna przygoda. A przy okazji motywacja do jeszcze bardziej intensywnej nauki języka angielskiego na co dzień, już po powrocie do domu.

    Serdecznie dziękuję Nauczycielkom odpowiedzialnym za jego organizację: pani Dominice Lenarczyk-Paprockiej i pani Agnieszce Feliniak. To dzięki Wam to wszystko było możliwe. Nie zwątpiłyście i cały czas wierzyłyście, że wyprawa do przepięknych Salonik po prostu musi się udać. I pokazałyście, że nawet w trudnych i wyjątkowych czasach Muzyka Łączy, a Sztuka Inspiruje.
    Karolina Tatarzyńska, mama Miriam Biderman

     

    Rodzice Natalki

    Wyjazd zagraniczny dziecka, bez rodziców, w dobie pandemii, czyli stres, panika, niepewność? Nic bardziej mylnego! Może poza lekkim stresem, który przecież zawsze nam towarzyszy, gdy nasze dzieci udają się na wycieczkę, czy kolonie, ale i ten szybko minął. Wyjazd w ramach programu ERASMUS+ do Grecji, oczywiście jest wyzwaniem dla dzieci, dla rodziców, ale przede wszystkim dla Koordynatorek Projektu. Panie Dominika Lenarczyk-Paprocka i Agnieszka Feliniak doskonale przeprowadziły nasze dzieci przez wszystkie etapy tej przygody: podróż na lotnisko, lot samolotem, pobyt w Salonikach, liczne wydarzenia, które zostały tam na miejscu zorganizowane i wreszcie powrót do kraju. Wspaniale było obserwować jak każdego dnia nasze dzieci doświadczają czegoś nowego: od poznawania kultury i tradycji greckiej, zajęć w szkole greckiej, warsztatów w ciekawych miejscach, codziennych wycieczek, po smaki lokalnej kuchni. Wszystko to pieczołowicie zostało udokumentowane i relacjonowane Rodzicom w formie zdjęć czy filmów, na które czekaliśmy z niecierpliwością. Co ciekawe, nasza córka najwięcej jednak wspominała o rówieśnikach z innych krajów: Hiszpanii, Włoch, Litwy i oczywiście z Grecji. Dzieci komunikowały się ze sobą, integrowały w trakcie zajęć, jak również w czasie wolnym i mogły praktycznie sprawdzić swoją znajomość języka angielskiego. I z tego, co słyszeliśmy, doskonale sobie z tym poradziły. A wszystko to w ciepłej atmosferze, w towarzystwie życzliwych, troskliwych Opiekunów, w poczuciu bezpieczeństwa. Greckie słoneczko, w czasie gdy w Polsce zima na całego, to była wisienka na torcie
    Tak, to był bardzo dobry pomysł, aby nasza Natalka wzięła udział w projekcie, bo to ciekawy projekt, który łączy i inspiruje dzieci, jak muzyka i sztuka. Radość, test z odpowiedzialności, ale także satysfakcja dziecka i to uczucie przebytej przygody, wyrażone w godzinnych opowieściach, są bezcenne. Dziękujemy Paniom Dominice i Agnieszce za to niezwykłe doświadczenie i perfekcyjną organizację wyjazdu.

    Dorota i Paweł Bociąga

     

     




    On the occasion of Christmas we exchanged Christmas carols and songs that are popular in our countries. We tried to sing them in the native languages of our design friends. It was a great experience and a lot of joy. Here are the results 🙂

    Polish original

    Lithuanian performance of the Polish Christmas Carol

    Polish performance of the Lithuanian Christmas carol

    Italian original

    Greece performers of the Italy Christmas carol

    Italian performers of the Spain Christmas carol

    Greek original

    Spain performers of the Greek song

    Here are the Christmas cards that students exchanged for Christmas. The cards were made by hand and according to their ideas. In our schools, we waited excitedly for wishes from all partner countries.

    Wizyta partnerska

    W dniach 4 – 6 grudnia 2019 r. w naszej szkole gościliśmy nauczycieli, którzy współpracują z nami przy realizacji projektu Music unites – Art inspires
    Przyjechały do nas z Włoch – Maria i Flora, Hiszpanii – Imma i Marta, Litwy – Nijole i Jurgita oraz z Grecji – Kostoula.
    Nasi goście spotkali się z dyrektor Małgorzatą Ircha, oglądali szkołę i podziwiali naszych uczniów podczas krótkich wizyt w wybranych pracowniach.
    Jednak głównym celem tego spotkania była praca nad projektem: omówienie harmonogramu, przygotowanie do mobilności w Grecji i na Litwie, ostateczne zaakceptowanie Logo projektu, sprawy organizacyjne.
    Nauczyciele uczestniczyli także w koncercie w Filharmonii Łódzkiej oraz poznali historię miasta podczas spaceru z przewodnikiem po ulicy Piotrkowskiej.
    Żegnając się z nami wyrazili zachwyt naszymi uczniami, ich otwartością, znajomością języka, zdolnościami i życzliwością z jaką zostali przyjęci.
    Czekamy na kolejne międzynarodowe spotkania. Najbliższe to – w marcu nasza mobilność w Grecji, a w maju na Litwie. Z pewnością będą to ekscytujące chwile, podobnie jak wizyta naszych partnerów w Łodzi.

    Konkurs na logo projektu Music Unites – Art Inspires
    W październiku odbył się  szkolny konkurs na logo projektu realizowanego w ramach programu Erasmus+ Music Unites – Art Inspires. Organizacją konkursu zajęli się nasi partnerzy z Grecji. Regulamin konkursu przygotowany przez szkołę z Grecji określał zasady przeprowadzenia konkursu oraz kryteria oceny prac.
    Prace konkursowe zgłoszone przez uczniów wywieszone były na wystawie i podlegały głosowaniu, w którym udział mogli brać wszyscy uczniowie.
    Najwięcej głosów uzyskała praca Mai Witulskiej

    nasze-logo

    Zwycięskie prace szkolne z pięciu krajów wzięły udział w II etapie konkursu.
    W pierwszej turze głosowania praca z Litwy oraz Włoch uzyskały taką samą ilość głosów.

    logo-litwa logo-final

     

    Ostatecznie zwycięzcą konkursu zostało logo zaprojektowane przez szkołę z Włoch.
    Gratulujemy !

    logo-final
    Nasze szkolne prace można zobaczyć w poniższej prezentacji

    http://slide.ly/gallery/view/89958e9fc341189b126819feafa949a8